Nowe drzwi
Wczorajsze wykładanie wejścia do gniazda kwarcem miało inny cel, niż myślałem. Przez noc dziewczyny prawie całkowicie zatarasowały wejście ziarnkami piasku, zostawiając sobie wąski przesmyk dla jednej córki, a teraz podobnie "dekorują" różne części korytarzy i komór. Trochę szkoda, że piasek jest koloru jaj, przez to trudno odróżnić go od nich... Dobra wiadomość jest taka, że najwyraźniej kolonia zamierza już teraz obsadzić całe wnętrze, nawet królowa przesunęła się kolejne kilka centymetrów.
Zastanawiające wydaje się zostawianie przez mrówki ziarenek piasku przy karmniku oraz - jeżeli się nie mylę - wrzucanie ich do odżywki. Nic mi nie przychodzi do głowy, dlaczego miałyby tak robić, tym niemniej fakt pozostaje faktem.
Generalnie kolonia dzieli się na dwie albo trzy eksploratorki, które zwiedzają gniazdo i okolice, a także noszą głazy i umieszczają je we właściwych miejscach - oraz siedemnaście opiekunek, cały czas skupionych wokół matki.
Zastanawiające wydaje się zostawianie przez mrówki ziarenek piasku przy karmniku oraz - jeżeli się nie mylę - wrzucanie ich do odżywki. Nic mi nie przychodzi do głowy, dlaczego miałyby tak robić, tym niemniej fakt pozostaje faktem.
Generalnie kolonia dzieli się na dwie albo trzy eksploratorki, które zwiedzają gniazdo i okolice, a także noszą głazy i umieszczają je we właściwych miejscach - oraz siedemnaście opiekunek, cały czas skupionych wokół matki.


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna